Wybrane szlaki turystyczne Doliny Chochołowskiej

Urokliwie położone na południowych stokach Pogórza Gubałowskiego Kościelisko, jest podhalańską wsią, o typowo wypoczynkowym charakterze. Miejscowość ta zyskała uznanie wczasowiczów nie tylko dzięki swemu położeniu, ale także dzięki szerokiej ofercie z zakresu bazy wypoczynkowo-noclegowej (przykłady z meteor) oraz karczmom z pysznymi regionalnymi daniami. Jednak udając się na wypoczynek do Kościeliska, oczywiście najważniejszym zagadnieniem jest skorzystanie przede wszystkim z przepięknych szlaków turystycznych, których znajdziemy tu naprawdę dużo. Już sama Dolina Chochołowska znajdująca się w niewielkiej odległości do Kościeliska oferuje kilka malowniczych tras. Dolina Chochołowska jest najdłuższą doliną tatrzańską, ma ona ok. 10 km długości, na jej terenie wyznaczone są szlaki: zielony, żółty, czerwony, niebieski oraz czarny.

Oto przykładowe szlaki, z których możemy skorzystać w Dolinie Chochołowskiej.

Szlak zielony z Siwej Polany na Polanę Chochołowską – łatwy szlak, o długości ok. 7,5 km, którego przejście zajmuje ok. 1h 40'. Istnieje także możliwość przejechania tej trasy rowerem.

Szlak zielony oraz żółty z Siwej Polany na Siwą Przełęcz – to również łatwa i bezpieczna trasa, o długości 12 km, jej przejście powinno zająć 3h 45'.

Szlak zielony – ze Starorobociańskich Wierchów na Wołowiec – bardzo ciekawa trasa, z dużymi stromizmami i ciężkimi podejściami. Jej długość to 5,5 km, których przejście zajmuje ok. 2h 45'.
Szlak żółty i zielony – prowadzący ze Schroniska PTTK Polana Chochołowska do Przełęczy Bobrowieckiej. Krótka, bo 1,5 km trasa, której przejście zajmuje 50'.

Szlak zielony i żółty ze Schroniska PTTK Polana Chochołowska do Schroniska na Hali Ornak. Długość trasy to 7,7 km, czas przejścia 2h 25'. Wybierając się tą trasą zimą, należy pamiętać o zagrożeniu lawinowym, jakie występuje na terenie znajdującym się za Przełęczą Iwaniacką.

Wakacje w Sarbinowie

Dużo dobrego słyszeliśmy o Sarbinowie, dlatego właśnie tam postanowiliśmy spędzić wakacje. Sarbinowo to malutka, nadmorska wieś, o typowo letniskowym charakterze. Położona jest w pobliżu Mielna i należy do najpiękniejszych miejscowości w okolicy. Sarbinowo słynie z dużej ilości domków letniskowych, dlatego na nocleg wybraliśmy jeden z nich. Domki lub inne kwatery można znaleźć w serwisie meteor »zobacz tutaj. Dzięki niej udało nam się zarezerwować duży, komfortowo wyposażony domek, bardzo blisko morza i w całkiem niezłej cenie.

Gdy przyjechaliśmy do Sarbinowa od razu po zakwaterowaniu się w naszym domku udaliśmy się na plażę. Tutejsza plaża nas urzekła. Jest długa i piaszczysta, a woda w morzu jest naprawdę czysta. Wzdłuż niej biegnie promenada, którą spacerowaliśmy następnego dnia. Można tu obserwować odrestaurowane przedwojenne budynki oraz nowoczesne wille i pensjonaty. Na obiad wybraliśmy się do jednej z licznych restauracji. Kolejne dni prawie w całości spędziliśmy tylko na opalaniu i pływaniu, ale zdążyliśmy jeszcze zwiedzić najcenniejszy zabytek goszczącej nas miejscowości. Jest to neogotycki kościół p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny wybudowany w 1856 r. »więcej tutaj. Widać go już z daleka, dzięki strzelistej, wysokiej na 40 m wieży. W świątyni zobaczyliśmy m.in. piękne witraże, stacje Drogi Krzyżowej namalowane przez znanego malarza, Jerzego Nowosielskiego, neogotycką chrzcielnicę oraz zabytkowe organy z XIX w. Dowiedzieliśmy się, że co roku odbywają się tu liczne koncerty, a podczas odpustu 15 sierpnia organizowany jest festyn. Natomiast spacerując ulicą Nadmorską, natrafiliśmy na najstarszy dom w Sarbinowie. Ta rybacka chata pochodzi z ok. 1870 r. i została wybudowana techniką ryglową. Budynek nie jest w najlepszym stanie technicznym, ale warto go zobaczyć. Nasze wakacje w Sarbinowie były krótkie, ale z pewnością udane. Polecamy dlatego tę miejscowość każdemu, bo jest tu spokojnie, a jednocześnie nie można się nudzić.

Stara poczta w Augustowie

Augustów to miasto położone na Równinie Augustowskiej, nad rzeką Nettą i pomiędzy siedmioma jeziorami (jezioro Necko, Białe, Rospuda Augustowska, Sajenek, Sajenko, Studzieniczne, Kalejty i Sajno). Takie położenie sprzyja oczywiście rozwojowi turystyki w mieście i jego okolicach. Augustów oferuje gościom bogatą infrastrukturę turystyczną, liczne punkty gastronomiczne oraz noclegi (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,augustow,0.html). Augustów to dobre miejsce na urlop dla każdego, niezależnie czy szuka ciszy i spokoju, czy pragnie wypocząć na łonie natury, czy też podczas wczasów chce korzystać z typowo miejskich atrakcji. Ponadto Augustów, jako miasto z ponad 500-letnią historią może pochwalić się wieloma pięknymi zabytkami. Jednym z nich jest budynek starej poczty (https://pl.wikipedia.org/wiki/Stara_poczta_w_Augustowie).

Stara poczta w Augustowie to budynek w stylu klasycystycznym, który zostały wybudowany w rok 1829, na podstawie projektu wykonanego przez wybitnego architekta – Henryka Marconiego. Poczta została wybudowana po utworzeniu na początku XIX wieku województwa augustowskiego, według projektu, który był typowy dla urzędów pocztowych na trakcie kowieńskim. Rok po wybudowaniu poczty, były plany całkowitej przebudowany i rozbudowy Augustowa, w tym powiększenie niedawno wybudowanej poczty. Po powstaniu listopadowym plany modernizacji Augustowa upadły, a co za tym idzie także budynek poczty pozostał bez zmian.

Poza budynkiem głównym w skład kompleksu pocztowego wchodziły także dwie oficyny oraz stacja przeprzęgowa, ekspedycja oraz z racji tego, że Augustów znajdował się na szlaku do Petersburga, pokoje dla specjalnych gości. Poczta z Augustowa była dostarczana do Warszawy, Kowna i Grodna. Podczas II wojny światowej budynki poczty zostały zniszczone. Odbudowano je dopiero w roku 1963. Obecnie w budynku mieści się Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia im. Emila Młynarskiego.

Rowerowy raj w Zaniemyślu

Cześć i czołem! Mamy dla was opowieść ze wspaniałego miejsca dla rowerowych zwolenników. Metodą prób i błędów udało nam się odnaleźć w niedalekiej odległości od Poznania fajną miejscówkę do weekendowego rowerowego szaleństwa. Pomogli nam w tym nasi znajomi, którzy wychowali się w tej okolicy. Mówimy w tym momencie o Zaniemyślu – małej ale niezwykle urokliwej miejscowości położonej przy drodze wojewódzkiej nr 432, na południowy-wschód od Poznania i południowy-zachód od Środy Wielkopolskiej. Nasi znajomi, oprócz pomocy z wyborem odpowiednich tras, pomogli nam wybrać nocleg z kilku dostępnych opcji: www. Pod każdym względem ich pomoc okazała się trafna (dziękujemy!!!). Piątek spędziliśmy w miasteczku, ze względu na to, że przyjechaliśmy dosyć późno ale było to dla nas bardzo dobre doświadczenie. Udało nam się zwiedzić dwie piękne świątynie. Pierwsza z nich to kościół pw. św. Wawrzyńca – neogotycka budowla z ciekawymi, ośmiobocznymi wieżyczkami ustawionymi jako elementy elewacji głównej. Wart zobaczenia jest także klasycystyczny grobowiec Edwarda Raczyńskiego (bardzo znanej postaci w Zaniemyślu i w Poznaniu – warto sprawdzić) z posągiem jego małżonki Konstancji Potockiej, która widnieje w postaci bogini, która jest uosobieniem zdrowia w mitologii greckiej – Higiei.

Wracając do rowerowego celu naszej podróży. Należy podkreślić, że w rejonie Zaniemyśla można odnaleźć kilka oznaczonych tras rowerowych. Zwrócimy waszą uwagę tylko na te, naszym zdaniem najciekawsze. Pierwszą z nich jest trasa oznaczona kolorem niebieskim pod nazwą: „Wokół Jeziora Raczyńskiego i nad Wartę”. Pod względem trudności jest niejednorodna. Początkowo nieco monotonna ponieważ prowadzi drogą asfaltową wokół jeziora w Zaniemyślu, następnie podążamy drogami leśnymi. Kolejną trasą, na którą warto zwrócić uwagę jest: „Pętla wokół Zaniemyśla”. Ukazuje ona wszystkie najpiękniejsze miejsca położone w tym regionie. Piękne lasy, jezioro, ciekawe zabytki zarówno architektoniczne jak i pomniki przyrody to wszystko to, co możecie zobaczyć wybierając te trasę.

Pozostało nam jeszcze kilka szlaków do zaliczenia w tej okolicy. Niebawem wybierzemy się do Zaniemyśla po raz kolejny. Oczywiście będziecie mogli przeczytać relację z tego wydarzenia na blogu. Do zobaczenia!

Na początku był rower…

Kto z nas nie pamięta swojego pierwszego roweru? Kto nie pamięta stresu nauki jazdy na dwóch kółkach? I wreszcie tego cudnego uczucia, kiedy zapanowało się nad „maszyną” i bez niczyjej pomocy rower wiózł człowieka szybko przed siebie. To jedno z niezapomnianych wspomnień z mojego dzieciństwa. Do pasji rowerowej wróciłem po latach, kiedy rozpocząłem pracować. Dziś to jeden z ulubionych sposobów spędzania wolnego czasu, także z rodziną i z przyjaciółmi. Wszystkich, którzy zawitali na tą stronę zapraszam do spoglądnięcia na świat z perspektywy roweru i do odkurzenia rowerów stojących w piwnicach :-)!